Przedsiębiorcy często nie wiedzą, że dzięki zatrudnieniu niepełnosprawnych można sporo zaoszczędzić.
80 proc. przedsiębiorstw nie chce zatrudniać osób niepełnosprawnych. Pracodawcy boją się związanych z tym utrudnień i nie wiedzą, jakie mogą dostać wsparcie finansowe z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON).
— Nie mamy takich pracowników, ponieważ obawiamy się komplikacji organizacyjnych i kosztów przystosowania stanowisk pracy. Płacimy na PFRON około 30 tys. zł miesięcznie — mówi Karol Strużyk, dyrektor personalny w Kler.
Podobnie postępują przedstawiciele innych firm, zarówno polskich, jak i zagranicznych — nawet jeśli ich centrale prowadzą odmienną politykę.
Jaka to kwota
Jeżeli firma zatrudnia 25 osób, a niepełnosprawni stanowią mniej niż 6 proc. załogi, do PFRON trzeba odprowadzać kwotę będącą iloczynem 940 zł i liczby pracowników brakujących do owych 6 proc. Duże firmy płacą więc nawet kilka milionów zł, traktując te opłaty jak podatek, gdyż nie stanowią one kosztów uzyskania przychodów.
Tymczasem przedsiębiorstwa, które osiagają wymagany poziom zatrudnienia niepełnosprawnych, mogą liczyć na rozmaite formy dotacji — m.in. na dofinansowanie wynagrodzeń czy przystosowanie stanowisk pracy i likwidację barier architektonicznych.
— Pracodawcy najczęściej nie wiedzą nawet o tych możliwościach — twierdzi Narcyz Janas, przewodniczący Stowarzyszenia Organizatorów Zatrudnienia Osób Niepełnosprawnych OZON.
Pomocna dłoń
OZON opracował w 2004 r. projekt, zakładający powołanie w wybranych przedsiębiorstwach ekspertów, którzy będą doradzać zarządom, w jaki sposób można zatrudnić niepełnosprawnych, nie zmieniając jednocześnie strategii i sposobu funkcjonowania firmy. Aby go zrealizować, stowarzyszenie, wraz z 10 instytucjami, zawiązało w grudniu Partnerstwo na rzecz Rozwoju o nazwie Związkowa Promocja i Ochrona Równouprawnienia Osób Niepełnosprawnych w Zatrudnieniu. W jego skład wchodzą m.in. Krajowa Izba Gospodarczo-Rehabilitacyjna oraz związki zawodowe i organizacje pracodawców. Na wdrożenie projektu grupa dostała 11 mln zł z Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach programu EQUAL.
— Do zadań doradców należeć będzie m.in. rozpoznanie mechanizmów i barier utrudniających zatrudnienie osób niepełnosprawnych w danej firmie oraz przygotowanie programu ich równouprawnienia — wyjaśnia Narcyz Janas.
Projektem ma być objęte 50 zakładów w całej Polsce, głównie z branży elektromaszynowej i zbrojeniowej, dla których przez trzy lata będzie pracować 100 doradców.
Poza tym stowarzyszenie rozpoczęło przeprowadzanie specjalnych audytów w firmach. Chodzi o opracowanie rozwiązań, które mają pomóc w zaangażowaniu i przystosowaniu do pracy tylu osób niepełnosprawnych, aby stanowiły co najmniej 6 proc. personelu, co pozwoli uniknąć opłat na rzecz PFRON oraz umożliwi zdobycie dotacji — bez konieczności zmiany profilu działalności firmy. Stowarzyszenie ma też pomagać w znalezieniu odpowiednich pracowników. To wszystko ma kosztować przedsiębiorcę 10-30 proc. kwoty oszczędności, jakie osiągnie w pierwszym miesiącu dzięki wprowadzeniu zaproponowanego rozwiązania w życie.
| Źródło: |
 |
Archiwum Puls Biznesu
wyd. 1774 str. 21
|
|